-Ok,więc chciałem ci powiedzieć,że.....................-nagle zadzwonił mój telefon.
-Przepraszam,zaraz to dokończymy ok? - uśmiechnęłam się i odebrałam. No tak,Liam.
-Hej,Jani. Słuchaj: Paul powiedział że teledysk ma być nagrany dzisiaj,więc musisz dojechać do studia.
-Ok,a wy gdzie jesteście?
-Już w studiu. A swoją drogą,wiesz gdzie jest Loui?
-Razem ze mną. Ok,będziemy za pół godziny,pa
-Pa.
-No więc Louis, co chciałeś mi powiedzieć?
-Wiesz,już nic,może kiedyś. Kto dzwonił?
-Liam. Mamy się streszczać,bo teledysk mamy nagrać dzisiaj.- podniosłam go ręką i pokierowaliśmy się do samochodu. Jechaliśmy około pół godziny,bo były niezłe korki o tej godzinie ale dotarliśmy. Biegiem zdążyliśmy,bo Paul miał już wychodzić.
-Przepraszamy,straszne korki.- wysapałam. Hmmmm,może dlatego że windy nie działają a to jest 3 piętro.
-Nic nie szkodzi. No to zaczynamy. - powiedział menadżer chłopców i zaprowadził nas w miejsce nagrywania. Początek nie był zły. Chłopcy udawali zwykłych ludzi,którzy się świetnie bawią. Potem przyszła kolej na mnie. Były jeszcze dwie dziewczyny,które miały grać dziewczyne Harry'ego i dziewczyne Zayna. Oraz ja. Na początku się z nimi poznałam i wydawały się naprawdę spoko. Jedna <ta 'dziewczyna' Hazzy> miała na imię Tiffany ,ale była trochę starsza od Stylesa, bo miała 23 lata, a druga <ta 'dziewczyna Zapa> miała na imię Rachel i była od nas sporo młodsza. Miała gdzieś z 16 lat. Obydwie nie gardziły jakąś specjalną urodą,ale były ładne,musze przyznać. Po zapoznaniu się z dziewczynami zaczęłyśmy grać. Miej więcej chodziło o to żebyśmy my jako 'przyjaciółki' weszły do kawiarni, w której siedzą chłopcy i udawały ich dziewczyny,bardzo proste. Miałyśmy robiś wszystko co robi każda przeciętna para. Całować się, przytulać,siedzieć na kolanach itd. To było banalne.
Więc. Weszłyśmy i zaczęłyśmy grać. Ta Tiffany to była niezła zdzira. Od razu usiadła na kolanach Lokersa i się całowali. Rachel siedziała obok Zapa i gadali,ciągle się uśmiechając i szeptając na ucho,ale nikt nie pobije mnie. Usiadłam obok Tomma i wyszeptałam mu na ucho,żeby się ze mną przelizał. I wiecie co? Zrobił to. Potem 'śmialiśmy się' z czegoś na telefonie Louisa i robiliśmy sobie foty. Nagle rozbrzmiał głos reżysera.
-Stop,stop,stop. Coś tu nie jest tak jak powinno. -muzyka się zatrzymała a my wszyscy, oczywiście oprócz nowych zakochanych,czyli Harry'ego i Tiffany się odwróciliśmy. - Kto zatrudnił tutaj taką dziewczynę? - o nie,pewnie ma mnie na myśli...aaaaaaaa! - Nie,nie,nie,ona się tu nie nadaje. - od razu spojrzałyśmy po sobie. Tiffany pomachała do mnie ręką, jakbym to ja miała stamtąd iść i oboje się z Harry zaśmiali. A to suka.
Reżyser podszedł do odwróconej już do niego Tiff i ślicznie zrzucił ją z kolan Stylesa.
-Tak,właśnie o tobie mowa,spadaj,chyba że ochrona ma cie wyrzucić. - dziewczyna zrobiła tylko minę typu 'pożałujecie tego wszyscy' i odeszła. Masakryczna babka. Z Tommem popatrzyliśmy na siebie i ledwo co powstrzymywaliśmy śmiech. Żeby ktoś widział minę Lokersa jak się dowiedział że jego dziunia już nie zagra w teledysku,hahahahahahha. -Ty.-reżyser wskazał na mnie palcem. Oboje z Lou zamarliśmy. Naprawde dobrze nam się grało razem i nie chciałam tego zepsuć. - Ty nie możesz grać z Tomlinsonem. Zagrasz ze Stylesem. Do niego bardziej pasujesz. - Że co proszę?! O nie! Nie będę grała zakochanej w tym .......w tym ..........Alfonsie.
****************************************************************
Ehhhhhh,sprawy z Lou trochę się pokomplikowały,no cóż... nie zawsze jest kolorowo.
Co myślicie o Harrym? Ma jakieś szanse u Janice?
#ciągła beka z Tiffany
hahahahahahahahahahahahahha, no więc,troszku krótki wyszedł,ale wiem że na 3 komentarze mogę liczyć, c'nie???
Dzięki,dzięki ;*** //shake
zajebiscie piszesz! dawaj nasteepny
OdpowiedzUsuńDziękuję!!!<3
UsuńZajefajny. <3 Myśle że Janice kocha hazze ale tez cos czuje do louisa. to komplikuje wszystko. ale ogolnie opowiadanie: nic dodac nic ująć,czekam na następny.
OdpowiedzUsuńDzięki <3 I też tak myślę,ale wkońcu wszystko się wyjaśni,zapewniam. I jeszcze raz bardzo,a to bardzo dziękuję <3
Usuń