-Jesteśmy- powiedział brat uśmiechając się do mnie serdecznie. Nie ma mowy! Nie otworzę się przed nim! Niech on o tym zapomni!
-Nie jestem ślepa - wycedziłam i wysiadłam na dość duże podwórko wysypane żwirem od wjazdu. Dom był wielki. Co ja mówie? Był ogromny. Podeszłam do bagażnika.
-Ja wezmę siostra. Ty może się przywitasz z moimi lokatorami? - mrugnął do mnie. Na śmierć zapomniałam że mój brat mieszka z tymi tępakami z jego zespołu. No pięknie. Super po prostu.
-Idź pierwszy- uśmiechnęłam się do niego ironicznie i poszłam w jego ślady. Otworzył drzwi. Moim oczom ukazał się przeogromny salon. Jednym słowem :WOW. Nonono, mój brat ma gust.-Emmm,zaprowadze cie do twojego pokoju, ok? - powiedział brunet patrząc zawzięcie w ekran swojego telefonu.
-Tylko na to czekam. - odpowiedziałam. Ze schodów zaczęła zlatywać "brygada" z którą będę teraz mieszkać.
- Nonono, Zayn. Następna laska? - spytał z zadziornym uśmieszkiem jeden z tych idiotów.
-Jestem jego siostrą, debilu - grzecznie sprostowałam. - Zaprowadzisz mnie już do tego pokoju?
-Oczywiście - powiedział z ironicznym uśmieszkiem,wziął mój bagaż i poszliśmy na góre. - A więc to jest pokój Harry'ego, ten jest Liama,a ten Louisa. Nialla jest tam a mój tam. Wskazywał palcem na drzwi.
-A mój?
-Twój to ten. - pokazał palcem na drzwi, z czego wynikało że miałam pokój obok Louisa i Harry'ego.
-Miło. - powiedziałam,chwyciłam walizkę i zawlekłam do pokoju. Gdy już miałam zamykać drzwi mój brat je przytrzymał i wszedł.
-To mój dom i jest jedna mała zasada, jeśli chcesz tu mieszkać.
-Braciszku. Czy to nie logiczne że nie chce tu mieszkać?! Nie chce! -przerwałam mu.
-Jeśli masz być chamska to lepiej ze mną nie gadaj! -krzyknął i trzasnął drzwiami. Było mi przykro że go tak potraktowałam,ale nie będzie mi tutaj dureń zasad stawiał! Miałam teraz masę czasu dla siebie,więc wypakowałam wszystkie rzeczy do komód i ogromnej szafy. Walizkę wstawiłam pod łóżko,a piżamy, szlafrok i kapcie w kropki położyłam na nim.
Było już grubo po 21,więc postanowiłam już się kłaść. Źle się czułam śpiąc w jednym domu z piątką chłopaków,ale musze się do tego przyzwyczaić. Zgasiłam lampkę nocną, ale nie byłoby możliwe tak po prostu zasnąć,bo usłyszałam pukanie do drzwi.
-Kimkolwiek jesteś...śpie... - wycedziłam i przykryłam się poduszką,żeby pukanie nie przeszkadzało mi w spaniu. Ktoś lekko uchylił drzwi i zsunął poduszkę z głowy. Odwróciłam się.
-Zayn?
-No chyba nie kto inny...przyniosłem ci naleśniki. Przecież głodna nie pójdziesz spać...
-Właśnie że pójde! Zabierz to stąd. Nie potrzebuje niczyjej łaski. - oddałam talerz brunetowi.
-Ok,jak chcesz. Do wakacji zostały 2 miesiące. Warunek : albo idziesz do szkoły,albo do pracy.
-Nigdzie nie ide! Ani do szkoły,ani do pracy!
-Emm,idziesz. I przypominam, że musisz złożyć papiery na jakieś studia. Czy ty chociaż trochę o tym myślałaś?
-Myślałam.
-Oczywiście! Ja za ciebie nie będę wszystkiego robił. Nie jestem twoją niańką,bo wkońcu jesteś pełnoletnia i robisz co chcesz i jak chcesz. Jesteś chamska albo nie. Twój wybór! - krzyknął i znów wyszedł w taki sposób jak wcześniej. Miał racje. Musze wybrać jakąś uczelnie i coś robić. Na te dwa miesiące nie opłaca mi się iść do szkoły. Załatwie sobie pracę i po kłopocie. Tylko jako kto? I gdzie? Od jutra musze się za siebie wziąć.
********************************************
I oto rozdział 1!!! <3
Mam nadzieje że chociaż trochę przypadnie wam do gustu.
Czekam na reakcje<3
//shake
Dawaj następny super kocham!!! /Horan'owa
OdpowiedzUsuńNaprawde?!?! <3
UsuńBardzo dziękuję!<3
Świetny *o* Mam nadzieje że ona się trochę zmieni,bo zap chce dla niej jak najlepiej <3333
OdpowiedzUsuńOgólnie świetny pisz dalej.....<3333333
Dziękuję!<3
Usuń