czwartek, 12 września 2013

Rozdział 32

Obudziłam się mocno wypoczęta. Otworzyłam lekko oczy, po czym przetarłam je lekko rękawem bluzy Harry'ego, którą miałam na sobie. Nadal nie mogłam pojąć, że to wszystko dzieje się naprawdę. Że Harry tu jest...a właśnie...gdzie on się podział?
Wyrwałam się jak oparzona z łóżka i całą swoją siłą pociągnęłam za drzwi, robiąc przy tym głośny huk. Odkąd pamiętam zawsze jak wstawałam do szkoły tak robiłam. To był znak dla domowników, że trzeba mi zrobić śniadanie, bo ja sobie nie lubię robić. Haha. To wydaję się być cholernie głupie, ale tak...tak właśnie było.
Szybkim krokiem udałam się do salonu, ale widok nie za bardzo mnie zaskoczył. Zayn znudzony i przewijający programy w TV. Niall wcinający moje ukochane płatki i Liam, który bez przerwy pisze sms-y z Dan. Nic się nie zmieniło od ostatniego razu.
-Dzień dobry. - uśmiechnęłam się promiennie.
-Hej, a ty co taka w skowronkach? - spytał Horan bacznie mi się przyglądając.
-A czemuby nie? - uniosłam lekko jedną z brwi ku górze.
-Styles przyjechał,tu o to chodzi blondi. - zaśmiał się Zayn.
-Malik ile razy mam ci mówić, żebyś tak na mnie nie mówił?!?! - chłopak rzucił się na Zayna i zaczęli się okładać. ( w pozytywnym sensie. ). 
Usiadłam koło Payne'a i przyglądałam się jak jego palce szybko stukają w ekran nowiutkiego Blackberry. Mimowolnie kąciki moich ust znów uniosły się ku górze.
-Co cię tak cieszy? - spojrzał na mnie z rozbawieniem.
-To jak szybko piszesz do Dan, a na moje sms-y nawet nie odpowiadasz. -zaśmiałam się.
-Wybacz. - pogłaskał lekko moje ramię.
-A właśnie...gdzie jest mama? -skierowałam swój wzrok znów na mulata.
-Na zakupach z Harrym.
-Że z kim?!
-Dobrze słyszałaś. - blondyn zaczął się rechotać. Szybko walnęłam go poduszką.
-Ahhh, pamiętam jak mama zabrała Pezz na te słynne zakupy...musiałem przez pół roku jej powtarzać, że ona nie miała nic złego na myśli. Od tamtego czasu Perrie nie pojawiła się  Bradford. Haha. - zaśmiał się brunet na te wspomnienie.
Do drzwi zadzwonil dzwonek.
-Nigdy go nie lubiłem. - skrzywił się Zayn zatykając uszy.
-Pójdę otworzyć. - oznajmiłam i pobiegłam do drzwi. -O boże.
Spodziewałam się no cóż, Harry'ego, mamy, ale na pewno nie jego. O nie. Próbowałam zamknąć drzwi, ale zastawił je lekko nogą.
-Janice, chcę tylko i wyłącznie pogadać. Nic więcej. - mówił błagalnym tonem.
-Josh...ja...ja już z tobą skończyłam. Nie chcę rozmawiać.
-Proszę.
Nie chciałam tego, ale spojrzałam mu w końcu w oczy. Brązowe tęczówki odbiły się w świetle porannego słońca. Tak jakby w tym momencie mnie oślepiły.
-Dobrze.
***************************************************************************
I o to koniec 1 sezonuuuu!!!!!
Tak, wiemy. Macie pewnie masę pytań.
I co teraz?
Jak na to zareaguje Harry?
Co będzie z Janice?
Czy Janice wróci do Londynu czy też może zostanie w Bradford?
Tak jest....odpowiedzi na te pytania będziecie mogły znaleźć w 2 sezonie. :D
Pozdrawiamy i do zobaczenia niedługo. :) ♥♥♥// shake i mix

1 komentarz:

  1. O boże, nie nooooo!!!!!! Tak to się kończy 1 sezon?!?!?! Nie no ja tu zaraz wam dam Hahahahahahhahaha :D
    Jak zwykle cudoooo :*** Czekam na prolog 2 sezonuuuuuuuuuuuu :)))))

    OdpowiedzUsuń