*Perspektywa Janice*
Było już dobrze po 22, ale jakoś nikomu to nie za bardzo przeszkadzało. Mama poszła się położyć za to ja z chłopakami postanowiliśmy zamówić pizze i po prostu porozmawiać.
Po całym domu rozbrzmiał głośny jak cholera dzwonek do drzwi. Czy ja już nie wspominałam że go nie lubię?
-Janice, otworzysz? Pewnie to pizza. - z kuchni wydobył się głos Zayna.
Drogę zaszedł mi Lou.
-Nie! Poczekaj! Jeszcze 2 minuty i będzie darmowa. -uśmiechnął się.
-Czy ty masz mózg, chłopcze? To, że nie otworze nie będzie znaczyło, że nie był tu na czas. -pogłaskałam delikatnie chłopaka po czuprynie i poszłam otworzyć.
Przytrzymałam lekko zamek, aby drzwi się otworzyły, ale zaraz pożałowałam że je otworzyłam. Stałam jak wryta.
-Czy to pani zamawiała pizze?
-H-h-harry? -wykrztusiłam.
-Jak widać. -uśmiechnął się promiennie ukazując rząd białych ząbków. Był jeszcze przystojniejszy niż wcześniej. Jego błyszczące loki powiewały na wietrze. Już z daleka poczułam jego perfumy. Nie wytrzymałam i rzuciłam się na niego. Oplotłam go nogami w pasie i mocno wpiłam się w jego usta. O boże...jak mi tego brakowało. W tym momencie byłam najszczęśliwszą osobą pod słońcem. Chłopak oddał zachłannie pocałunek przytrzymując mnie, żebym czasami nie zleciała. Bardzo utrudniał to gorący posiłek, który teraz znajdował się pod moim tyłkiem.
To wszystko wyglądało jak scena z tandetnego filmu romantycznego i nawet się tak poczułam.
Niestety ktoś musiał nam przerwać. A tym kimś był nikt inny jak Zayn.
-Ekhem. Ja ten...no nie przeszkadzam, ale gdzie jest pizza?
-Tutaj. - brunet lekko zrzucił mnie z siebie i podał pudełko z ciepłą pizzą.
-Dzięks, stary. - mrugnął do nas i już go nie było.
Popatrzyłam na loczka nieśmiało. No i co teraz? Okej, było romantycznie, ale co dalej?
-Tak strasznie cię przepraszam Janice...odszedłem, wtedy w parku. - zamyślił się.
-To raczej ja ciebie powinnam w nieskończoność przepraszać. Ja....zachowałam się jak zwykła....
-Sz...sz nie kończ. - przyłożył swój palec do moich warg. - Nawet przez sekundę tak o tobie nie pomyślałem. - dodał, po czym lekko się do mnie przybliżył.
Dopiero teraz zobaczyłam jak bardzo on jest cudowny. Nawet te ideały z filmów nie dorastają mu pięt.
-Kocham cię, Harry. Próbowałam ci to powiedzieć odkąd tylko cię poznałam, ale no wiesz.....
-Nie jesteś w tym dobra. - zaśmiał się znów mi przerywając. -A więc ja ci coś powiem...kocham cię najbardziej na świecie i nigdy w życiu nie mógłbym cię zranić, a jednak to zrobiłem z debilnej zazdrości o ciebie. Po prostu bałem się, że ktoś będzie się ważył mi ciebie odebrać...
-Ja myślę dokładnie to samo. - uśmiechnęłam się po czym znów złączyliśmy się w czułym pocałunku.
*****************************************************************
Na razie to jeszcze nie koniec opowiadania.
Wiecie, każde kończy się jakąś sentencją i takim czymś, co postaramy się zrobić. XD
Jeśli chodzi o 2 sezon, to tak będzie, bo mamy już mase pomysłów....po skończonym 1 sezonie nastąpi prolog do drugiego sezonu i zaczniemy od początku.
Wszystko teraz działa w spowolnionym tempie, bo jest szkoła -.- Ale spokojnie, nie będziemy nic przedłużać i postaramy się pisać tutaj jak tylko da radę.
Jeśli chodzi o wasze komentarze, to jesteśmy pod wielkim wrażeniem, że TYLE osób to czyta, no bo ludzie jest już ponad 1000 wyświetleń, za co bardzo wam dziękujemy. Mamy nadzieję, że 2 sezon też wam przypadnie do gustu, albo nawet bardziej się spodoba. :)
Jeszcze raz dziękujemy i ponieważ jest już po 22, to życzymy dobrej nocki siostrzyczki :***
Kochamy was i pozdrawiamy serdecznie //mix i shake.
No ja już nie mogę tego czytać. To jest za bardzo zajebiste. :* Piszcie to i z niecierpliwością czekam na. kolejny rozdzial i drugi sezon. No a tylko ten zakonczcie na najbardziej strachliwym momencie i nie dodawajcie prrzez dłuższy czas to nie wiem jak ale was znajdę i dostaniecie kopa i powera do pisania. No dobra to tak : rozdzial zajebisty jak zawsze zresztą. Kocham kocham kocham i pozdrawiam <3333333
OdpowiedzUsuń// Batman xd
Ja was poprsotu koffam <3 <3 <3 <3 <3 <3
OdpowiedzUsuń